Z głębokim żalem żegnamy ŚP. Jerzego Dobrostańskiego

Z głębokim żalem żegnamy ŚP. Jerzego Dobrostańskiego

14 lipca po długiej chorobie zmarł Jurek Dobrostański, nasz Kolega, przewodnik warszawski.

Jurek skończył kurs przewodnika po Warszawie w 1989 roku. Od tamtej pory przez długie lata oprowadzał wycieczki po naszym Mieście. Jego gośćmi byli turyści spoza Warszawy, ale także warszawiacy. Tym drugim pokazywał Stolicę w ramach działalności tzw. Grupy Kochanowskiego, a później Miłośników Warszawy i Mazowsza.

Był warszawiakiem od pokoleń. Urodził się 90 lat temu, pamiętał Miasto przedwojenne, gehennę ludności cywilnej podczas Powstania Warszawskiego, a potem trudy odbudowy.

Z wykształcenia był inżynierem budownictwa (skończył Politechnikę Warszawską). Miłość do Warszawy zaowocowała pracą w przewodnictwie. Podobnie było z miłością do gór, przede wszystkim Tatr – kochał je chyba tak mocno jak Warszawę.  Był ratownikiem TOPR, ale chodził po górach także z turystami.

Jurek od 1974 roku był ratownikiem w Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym, wziął udział w 36 akcjach ratowniczych i pomógł dotrzeć w bezpieczne miejsce ponad 130 narciarzom, którzy z powodu różnych kontuzji utknęli w górach.

Jurek był też instruktorem przewodnictwa. Długie lata zasiadał w Wojewódzkiej Komisji Egzaminacyjnej i zawsze bardzo rzetelnie, obiektywnie oceniał przyszłych adeptów naszego zawodu. Wielokrotnie był członkiem Zarządu Warszawskiego Oddziału Przewodników PTTK i Warszawskiego Koła Przewodników Miejskich PTTK. Posiadał uprawnienia do oprowadzania po Zamku Królewskim. Otrzymał Złoty Krzyż Zasługi w 1977 r., odznakę Zasłużony Działacz Turystyki (w stopniu brązowym) w 1996 r., Srebrną Honorową Odznakę PTTK w 1996 r., Złotą Honorową Odznakę PTTK w 2011 r.

Był człowiekiem bardzo serdecznym, życzliwym, takim, na którym zawsze można było polegać. Do bólu punktualny i skrupulatny, koleżeński, szarmancki wobec pań. O takich ludziach mówi się, że są wyjątkowi.

Choroba, na którą cierpiał od kilku lat, wyłączyła Go z aktywności turystycznej, ale nawet z dala od Warszawy (ostatnie lata życia spędził w Zakopanem, tam też zmarł) starał się utrzymywać kontakt z Koleżankami i Kolegami Przewodnikami w Stolicy.

Do zobaczenia, Jurku. Odpoczywaj w spokoju. Teraz masz przed sobą tylko niebiańskie szlaki i trasy. Jest tam już kilkoro Naszych, my też pomalutku będziemy dołączać i kiedy tam wszyscy się spotkamy, to pójdziemy razem na jedną, wspólną wycieczkę.

Żegnamy Cię z wielkim bólem! Będziemy o Tobie pamiętać!

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się 25.07.2022 r. o godz. 12.00 Mszą Św. w Kościele Drewnianym na Cmentarzu Bródzieńskim.